„Co za szczęście”, że Żuromin, to „Nawiedzone miasteczko”, nagle zalała fala niespodziewanych gości. Przybyli do nas „Zbrojni” „Złodzieje snów”, jakieś „Jaśki”, „Motylki” i „Dwie połówki pomidora”. Brakuje właściwie tylko „Robinsona Kruzoe” i „Kacpra z szuflady”. Dowodzi tą bandą „Koszmarny Karolek postrach strachliwych”.
Zainstalowali się gdzieś za osiedlem znanym jako Unitra przy „Ulicy świętego Wawrzyńca”. Rośnie tam „Moje drzewko pomarańczowe” i jedna „Antonówka”, a ja posiadam „Klucz do zaświatów”. Teraz to się będzie działo, oj będzie, normalnie „Reality show” i już „Nie ma nudnych dni”. :-)
Teraz to "Rozrabiaki z osiedla" zorganizują "Szkołę strachu". Rozpocznie się wspólne "Polowanie na niebieskie migdały", a tajemniczy "Alchemik" będzie dzieciom rozdawał "Cukierki". „Koszmarny Karolek gnębi dogłębnie” i już zapowiedział, że „Kaktus, wierny przyjaciel” zorganizuje w mieście „Park rozbitków” a za bezpieczeństwo bawiących się tam dzieci odpowiadał będzie jego „Potworny regiment”. Tak więc „Złudne marzenia”, że będzie spokój w mieście.
Na dodatek „Moi kumple milionerzy” zorganizowali „Stowarzyszenie kopciuszków” i wieczorami zastanawiają się „Jak zdobyć dziewczynę”. Przy świecach i filiżance herbaty prowadzą „Nocne życie” i próbują rozwiązać problem, czy bardziej skuteczne będzie „Polowanie”, czy „Ostatni skok”, czy może jednak trochę staroświeckie „Kwiatki dla czarownicy”. Normalnie, perpetuum mobile. :-)
Dziewczyny w Żurominie też się zorganizowały w stowarzyszenie „Paryskie księżniczki”. Ich celem jest „Równoumagicznienie” oraz wprowadzenie do codziennej praktyki gospodyń domowych poradnika „Jak zostać księżniczką w 7 dni”. Obiecały też nową atrakcję w mieście, otóż w soboty i niedziele w godz. 6:00 – 12:00 po ulicach Żuromina jeździł będzie „Samotny pajączek na rowerze”. One w końcu „W czepku urodzone” i – niestety – ten pomysł może zostać zrealizowany.
Ale „Po co się złościć” ? Przecież „Jesteśmy wyjątkowi”, więc "Uszy do góry"; każdy z nas będzie miał "Dwa wybory": albo będzie dbał o "Truskawkowe pole", albo też znajdzie i przyniesie do biblioteki ukryte "Księżycowe jajko", a może przydarzą nam się jeszcze jakieś inne „Zaczarowane historie". :-)
I tak, w oparach absurdu zbliżamy się do końca opowieści o tym, jakie zmiany nas czekają w 2012 roku, „Na szczęście można mieć pecha” i nic podobnego nie wydarzy się, bo przecież w rzeczywistości są tylko „Ruchome obrazki”, nasza „Nieposkromiona” wyobraźnia oraz „Cztery prawdy i kłamstwo”. :-)
… zapraszamy do biblioteki po nowości wydawnicze dla dzieci …
/-/ R. Kwiatkowska – dyr. P-MBP
P.S. Tekst powyższy jest wyłącznie wytworem fantazji autorki powstałym w wyniku analizy faktur VAT dotyczących zakupów książek w roku 2011. … sorry …
Zakup nowości wydawniczych dla bibliotek zrealizowano dzięki dotacji celowej Ministra Kultury w ramach Programu Biblioteki Narodowej (Literatura i czytelnictwo Priorytet 2) oraz ze środków finansowych gminy Żuromin.