Projekty
Wolontariat

Statystyki odwiedzin







![]() | Dziś | 356 |
![]() | Wczoraj | 475 |
![]() | Obecny tydzień | 2822 |
![]() | Poprzedni tydzień | 4537 |
![]() | Obecny miesiąc | 9985 |
![]() | Wszystkie | 2394089 |
We have: 1 guests, 2 bots online
Twoje IP: 38.107.179.233
,
Dziś jest: Maj 19, 2012
Twoje IP: 38.107.179.233
,
Dziś jest: Maj 19, 2012
Jesteśmy na Facebook'u!!!!
| Piątek dobry na początek - sprawozdanie |
|
|
|
| Pozostałe - Rok 2009 | ||
| środa, 01 kwietnia 2009 17:36 | ||
Dodatkowo uczą się współdziałać w grupie, mają też możliwość wyrażania własnych doznań i emocji w kontakcie ze sztuką. Cieszy nas duże zainteresowanie, bowiem w cotygodniowym zajęciach udział bierze od 16 do 20 dzieci w wieku 8 – 16 lat. Cieszą nas też docierające zewsząd opinie przekazywane sobie tzw. pocztą pantoflową, bowiem PiaRowcy wiedzą doskonale, że jest to najskuteczniejsza i najbardziej pożądana forma reklamy. Cieszy nas fakt, że słowo Biblioteka kojarzone zaczyna być z miejscem animacji kultury i edukacji pozaszkolnej, bo że rola bibliotek ewoluuje wraz z otoczeniem, to już dla nikogo nie ulega wątpliwości.
Warsztaty mix-ART. roboczo zatytułowaliśmy „Nie święci baranki boże lepią” i poprosiliśmy o ich przeprowadzenie panią Joannę Olszewską (w kuluarach zwaną Joanną od Aniołów). Przez dwie godziny 16-osobowa grupa dzieci i czworo dorosłych sumiennie gniotło i wyrabiało masę solną a potem lepiło to, co fantazja podpowiadała. W ten sposób powstało … (x)dzieści baranków, róż, zajączków, kwiatków, ufoludków, ślimaków i biedronek. Wszystkie one zostały pomalowane na kolejnych warsztatach. Bardzo nam zależało, aby wszystkie prace pozostały w Bibliotece, ale niestety – tu doszło do buntu warsztatowiczów (wiem, wiem – nowomowa …przepraszam bardzo). Zacytuję Jasia Marchlewskiego: „ Proszę Pani to jest sztuka!!! Nie słyszy Pani, jak sztuka przemawia do nas!!! Ona do nas woła: jestem dziełem sztuki, zabierz mnie do domu !!!”… Przyznam, że w tym momencie zabrakło nam argumentów a ręce bezsilnie opadły … :))) Cóż, w efekcie w Bibliotece pozostało zaledwie 17 dzieł sztuki , które przez przekorę postanowiliśmy ponazywać, nadać im stosowne a najlepiej absurdalne imiona. Pozwólcie więc, że z niekłamaną satysfakcją przedstawię stadko: :)))
Kolejne warsztaty pt.: Łapacz snów poprowadził pan Piotr Wlizło. Uczestnicy przybyli w sile 20 ludzi z Żuromina i z Sadłowa (gm. Bieżuń), dołączyła też grupa dorosłych. Absolutnie cierpliwy, absolutnie spokojny, absolutnie przyjazny (tak, tak!) wprowadził uczestników w niezwykły świat indiańskiej kultury. Legendarny łapacz snów to magiczna pajęcza sieć rozpostarta na obręczy i udekorowana piórkiem. Jego zadaniem jest zapewnienie śpiącemu ochrony przed koszmarami nocnymi, ma także pomagać w zapamiętywaniu snów, które z kolei postrzegane są jako cenne wskazówki do postępowania w codziennym życiu, wynikające z doznań pozazmysłowych podczas szczęśliwego snu. Każdy zabrał swojego łapacza snów do domu … niech sen się spełni …
Pragnę podziękować Joannie Olszewskiej i Piotrowi Wlizło za dotychczasowe aktywne uczestnictwo w projekcie edukacyjno-kulturalnym „Piątek po godzinach….”, tym bardziej, że ich praca jest czysto woluntarystyczna …. /-/ Regina Kwiatkowska |






















