mikoajek 2zm.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś300
mod_vvisit_counterWczoraj1095
mod_vvisit_counterObecny tydzień7159
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień9244
mod_vvisit_counterObecny miesiąc4873
mod_vvisit_counterWszystkie2285902

We have: 6 guests, 10 bots online
Twoje IP: 38.107.179.233
 , 
Dziś jest: Lut 05, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Żuromin - początek parafii PDF Drukuj Email
Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto
Wpisany przez Adam Ejnik   
poniedziałek, 06 października 2008 18:04

Mimo że w Żurominie na początku XX wieku był najpiękniejszy w okolicy kościół, wielu wiernych i obszerna działka przeznaczona na cmentarz, mieszkańcy naszego miasta należeli do parafii Lubowidz.

 

Wiązało się to z wieloma niedogodnościami – wspomina dziennikarz w Echach Płockich z 1908 - Drogi łączące Lubowidz z Żuromin szczególnie wiosną i jesienią były nieprzejezdne, a bywało i tak, że podczas karkołomnych podróży konduktów żałobnych z Żuromina do Lubowidza gubiono ciała zmarłych.

Żurominianie postanowili odłączyć się od lubowidzkiej parafii, warunki ku temu były doskonałe. Zgromadzono potrzebną do uposażenia kościoła kwotę, okazało się, że grunty, na których miał stanąć cmentarz też są odpowiednie. Na przeszkodzie stanął tylko sprzeciw lubowidzkich władz kościelnych, które zażyczyły sobie odszkodowania w wysokości 8.000 rubli za odłączenie Żuromina od ich parafii. Sprzeciw okazał się bezzasadny i Żuromin stał się miasteczkiem parafialnym.


Pierwszym proboszczem naszego miasta został ks. Ignacy Staniaszko, któremu poświęcone zostały dwa ostatnie odcinki „Zdjęć z lamusa” (artykuły Agaty Grzywińskiej). Staniaszko był niezwykle pracowitym człowiekiem, dziennikarz podpisujący się WXZ (Echa Płockie) stwierdził wręcz, że jeżeli proboszcz Staniaszko w dalszym ciągu będzie wkładał tyle serca w swoją duszpasterską pracę, żuromiński kościół będzie najpiękniejszą świątynią w Królestwie.

 

Proboszcz ponadto był niezwykle przystępny dla swoich parafian – potrafił z nimi długo rozmawiać i pomagać w najdrobniejszych sprawach – wspomina pani Bolczak.

 

Był niezwykle spokojny i opanowany i wszystkich - młodych czy starszych traktował na równi – wspomina pan Rutowski.


I za to żurominianie kochali swojego proboszcza, a większość osób, które go pamiętają, twierdzi, że był wybitnym żurominianinem.

 

Zdjęcie: Żuromiński kościół jedyna wyróżniająca się budowla w Żurominie, która już z daleka witała podróżnych.