Projekty
Wolontariat

Statystyki odwiedzin







![]() | Dziś | 357 |
![]() | Wczoraj | 475 |
![]() | Obecny tydzień | 2823 |
![]() | Poprzedni tydzień | 4537 |
![]() | Obecny miesiąc | 9986 |
![]() | Wszystkie | 2394090 |
Twoje IP: 38.107.179.233
,
Dziś jest: Maj 19, 2012
Jesteśmy na Facebook'u!!!!
| Rajskie ogrody |
|
|
|
| Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto | |||||
| Wpisany przez Adam Ejnik | |||||
| środa, 05 sierpnia 2009 19:09 | |||||
Jeszcze na początku XX wieku dane było mieszkańcom żuromińskiego powiatu zażywać takich rozkoszy. Przepiękne ogrody rozpościerały się w Zielonej, Brudnicach, Lubowidzu, Chromakowie, Chamsku, Poniatowie. Wznoszone były na podstawie projektów wybitnych włoskich architektów. Moda na piękne ogrody panowała w Polsce już w baroku. Nic dziwnego zatem, że rodziny Sieradzkich, Budzichów, Podczaskich miejscowych dziedziców wznosiły na swych posesjach okazałe ogrody. W ogrodach tych znajdowały się niczym we włoskich oranżeriach posągi i fontanny, podobnie jak w ogrodach islamskich pełno w nich było kaskad, kanałów wodnych i niczym w ogrodach chińskich pojawiały się altany, głazy, jeziora z wyspami. W miejscach tych odpoczywano, a były oczywiście efektem naturalnej dla człowieka chęci tworzenia. W XVIII wieku w Anglii pojawił się nowy styl wznoszenia ogrodów. Zrywał on z prostymi liniami ogrodów barokowych. Obowiązywały kształty nieregularne. Używano też z powodów nastrojowo-sentymentalnych akcesoriów typu sztuczne ruiny, obeliski. Nasze ogrody pozostawione z różnych względów przez swoich prawowitych właścicieli są dziś niczym te angielskie ogrody: nieregularne kształty, ruina. Szkoda jedynie, że nie są to sentymentalne akcesoria, a niedbałość i głupota ludzka. Drapieżne lata komunizmu pożarły ogrody w Chamsku – teren należał do PGR-u, w Chromakowie, Poniatowie i Lubowidzu. Jakimś cudem przetrwał ogród w Zielonej. Nie uległ zniszczeniu ogród w Brudnicach – którym opiekowali się właściciele. Na zdjęciu w dolnej części widzimy najprawdopodobniej rodzinę Sieradzkich z Lubowidza, którzy stoją przed swym ogrodem – Źwierzyńcem (alejami tego ogrodu spacerowały na co dzień zwierzęta). Po wojnie ogród przekształcono na fabrykę (dawne WSK). Zniszczono rabatki, aleje i klomby. Postawiono betonowe baraki, do których zwieziono frezarki tokarki i szlifierki. Przepędzono egzotyczne zwierzęta, by znalazło się miejsce dla szczurów.
|






















