Brawo-Lola_Isabel-Abedi.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś357
mod_vvisit_counterWczoraj475
mod_vvisit_counterObecny tydzień2823
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień4537
mod_vvisit_counterObecny miesiąc9986
mod_vvisit_counterWszystkie2394090

We have: 1 guests, 4 bots online
Twoje IP: 38.107.179.233
 , 
Dziś jest: Maj 19, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Rajskie ogrody PDF Drukuj Email
Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto
Wpisany przez Adam Ejnik   
środa, 05 sierpnia 2009 19:09
Rajskie ogrody
Ogrody. Od wieków człowiek marzy, by doświadczać tej zamkniętej w roślinach pięknej strony natury. Upajać się urodą kwiatów. Chować przed słonecznym żarem w cieniu drzew. Podziwiać piękno egzotycznych zwierząt. Kosztować owoców w sadach. Wizja krainy wiecznej szczęśliwości jawi się jako ogród. Rajski ogród, Eden, w którym Bóg umieścił człowieka był dla ludzi inspiracją dla tworzenia parków, zieleńców i skwerów. Ostoi piękna, ciszy, spokoju. Od niepamiętnych czasów ludzie wznosili ogrody, by skosztować choć odrobiny tego szczęścia.

 

Jeszcze na początku XX wieku dane było mieszkańcom żuromińskiego powiatu zażywać takich rozkoszy. Przepiękne ogrody rozpościerały się w Zielonej, Brudnicach, Lubowidzu, Chromakowie, Chamsku, Poniatowie. Wznoszone były na podstawie projektów wybitnych włoskich architektów. Moda na piękne ogrody panowała w Polsce już w baroku. Nic dziwnego zatem, że rodziny Sieradzkich, Budzichów, Podczaskich miejscowych dziedziców wznosiły na swych posesjach okazałe ogrody. W ogrodach tych znajdowały się niczym we włoskich oranżeriach posągi i fontanny, podobnie jak w ogrodach islamskich pełno w nich było kaskad, kanałów wodnych i niczym w ogrodach chińskich pojawiały się altany, głazy, jeziora z wyspami. W miejscach tych odpoczywano, a były oczywiście efektem naturalnej dla człowieka chęci tworzenia. W XVIII wieku w Anglii pojawił się nowy styl wznoszenia ogrodów. Zrywał on z prostymi liniami ogrodów barokowych. Obowiązywały kształty nieregularne. Używano też z powodów nastrojowo-sentymentalnych akcesoriów typu sztuczne ruiny, obeliski. Nasze ogrody pozostawione z różnych względów przez swoich prawowitych właścicieli są dziś niczym te angielskie ogrody: nieregularne kształty, ruina. Szkoda jedynie, że nie są to sentymentalne akcesoria, a niedbałość i głupota ludzka. Drapieżne lata komunizmu pożarły ogrody w Chamsku – teren należał do PGR-u, w Chromakowie, Poniatowie i Lubowidzu. Jakimś cudem przetrwał ogród w Zielonej. Nie uległ zniszczeniu ogród w Brudnicach – którym opiekowali się właściciele. Na zdjęciu w dolnej części widzimy najprawdopodobniej rodzinę Sieradzkich z Lubowidza, którzy stoją przed swym ogrodem – Źwierzyńcem (alejami tego ogrodu spacerowały na co dzień zwierzęta). Po wojnie ogród przekształcono na fabrykę (dawne WSK). Zniszczono rabatki, aleje i klomby. Postawiono betonowe baraki, do których zwieziono frezarki tokarki i szlifierki. Przepędzono egzotyczne zwierzęta, by znalazło się miejsce dla szczurów.