mikoajek 2zm.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś357
mod_vvisit_counterWczoraj475
mod_vvisit_counterObecny tydzień2823
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień4537
mod_vvisit_counterObecny miesiąc9986
mod_vvisit_counterWszystkie2394090

We have: 1 guests, 4 bots online
Twoje IP: 38.107.179.232
 , 
Dziś jest: Maj 19, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Żydowski Leonidas PDF Drukuj Email
Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto
Wpisany przez Adam Ejnik   
poniedziałek, 18 maja 2009 17:49
Żydowski Leonidas
Samuel Posner 3 lipca 1863 roku niczym spartański król Leonidas (porównania tego użył profesor Ryszard Juszkiewicz) stanął na czele swego oddziału, idąc na pewną śmierć. Ciało Samuela Posnera złożono na żydowskim cmentarzu w Żurominie.
Bitwa pod Rozwozinem rozegrała się 3 lipca 1863 roku. 134 powstańców pod dowództwem Stanisława Zgliczyńskiego (Kuszaba) zmierzyło się 290 osobowym oddziałem Dukmasowa. Słabo uzbrojeni powstańcy (64 sztucery, dubeltówki) bronili się skutecznie przez kilka godzin. Pozycja ich oparta była na bronionym mokradłami lesie olchowym. W końcu dowódca zarządził odwrót. Był to niebezpieczny manewr, gdyż najbliższy las oddalony o dwie wiorsty (nieco ponad 2 kilometry). Oddział powstańców podczas odwrotu był intensywnie ostrzeliwany prze carskie wojska. Powstańcy walczyli z czasem i z odległością. Las mógł dać im schronienie, ale żeby do niego dotrzeć, trzeba było cudu. Cudu nie było, było poświęcenie: „Posner z garstką podobnych sobie bohaterów stanął jak mur przed Moskwą i piersiami swymi zasłaniał odwrót oddziału. Kula ugodziła go w oko i na miejscu trupem położyła; prawie wszyscy waleczni jego towarzysze podobnemu ulegli losowi, ale za to cały oddział ocalał.” Poświęcenie Samuela Posnera polskiego żyda, uratowało oddział powstańczy. Wiadomość o bitwie pod Rozwozinem i bohaterskim czynie Posnera  rozeszła się szerokim echem na całym północnym Mazowszu.

 
Aleksander Kraushar o bitwie pod Rozwozinem pisze: „młody Posner na czele swego oddziału ruszył na przeciwnika i natarciem energicznym powstrzymał dalszy jego pochód, w trakcie udało się Strzeleckiemu wyprowadzić z ognia resztę oddziału powstańczego. Wśród tej potyczki kula nieprzyjacielska trafiła Posnera w oko i położyła go na miejscu trupem. Nazajutrz po odejściu korpusu rosyjskiego dla pościgu za rozproszonymi powstańcami, odszukano na polu bitwy ciało dzielnego młodzieńca, a ludność miejscowa i niedobitki powstańców, którym zalety Posnera, jego poświęcenie się dla sprawy chlubnie były znane, poniosły jego śmiertelne szczątki na cmentarz żydowski w Żurominie, gdzie je złożono i gdzie do dziś dnia bez pomnika pozostają.”

 
Jak wynika z pisma Sądu Policji Prostej Okręgu Mazowieckiego skierowanego 5 lipca 1863 roku do urzędnika stanu cywilnego w Poniatowie, pod Rozwozinem zginęli: Teofil Jełowicki, Kacper – służący w Zielonej, Żandarowski, Franciszek Jarzynka, Leon Szczygielski, Jakub Miecznikowski, Maciej Leszczyński – felczer, Kobyłecki – szewc, Romuald Ostrowski, Leon Bordys, Naguszewski, Bukowski oraz dwóch żołnierzy o nieznanych nazwiskach. Nazwisko Posnera w tym spisie się nie pojawia. Czyżby był on jedną z dwóch niezidentyfikowanych postaci? Może z jakiegoś innego powodu nazwiska tego akta sądowe nie podają.

 
Ryszard Juszkiewicz oprócz przytoczonych informacji podaje w innym miejscu książki, że ten sam człowiek zginął gdzie indziej „Samuel Posner zginął 28 lipca w bitwie pod Zieluniem (taką też informację podaje BIP Urzędu Gminy i Miasta) jako bohater przyczyniając się do ocalenia oddziału.” Która wersja jest prawdziwa? Trudno ocenić skoro profesor przytacza obie wersje.

 
Wszystkie źródła zgadzają się natomiast co do miejsca pochówku – jest to żuromiński cmentarz żydowski. Cmentarz, który od 70 lat jest zaniedbany i dopiero niedawno w drugiej połowie kwietnia 2009 roku zaczęły się na nim prace renowacyjne. Dlatego też dziś wspominam o Samuelu Posnerze. Szczególnie tym, którym obca jest tolerancja, którzy brną w stereotypach.