Uprzejmie informujemy, iż Powiatowo-Miejska Biblioteka Publiczna w Żurominie w okresie wakacyjnym w soboty będzie nieczynna.

W związku z "Narodowym Czytaniem", które przypada 3 września w sobotę biblioteka będzie nieczynna. Wszystkich chętnych chcących wziąć udział w tym projekcie zapraszamy przed budynek Żuromińskiego Centrum Kultury.

Wszystkich Czytelników prosimy zatem o wyrozumiałość i przepraszamy za utrudnienia.

ZAPRASZAMY

Ankieta

Jakie czasopisma, gazety powinny znaleźć się w Bibliotece? Głosować można tylko do końca sierpnia.
 

Zamówienia publiczne

Nowości biblioteczne

Jutra_moze_nie_byc.jpg

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Biuletyn informacji publicznej
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Radio 7 - Mława, Żuromin, Działdowo - 90,8 MHz
Tygodnik Ciechanowski
Your ad here
Narodowy program rozwoju czytelnictwa
Program rozwoju biliotekkultury
Kurier Żuromiński
Your ad here
Your ad here

Jesteśmy na Facebook'u!!!!

piątek, 26.08.2016
Żuromińscy strażacy (1) PDF Drukuj Email
Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto
Wpisany przez Adam Ejnik   
środa, 01 kwietnia 2009 17:21

 Żuromińscy strażacy (1)

1 sikawka zaprzęgowa, 42 sikawki ręczne, 106 wiader drewnianych, 11 wiader skórzanych, 22 osęki, 4 stągwie, 11 beczek, 106 drabin na dachu i 11 drabin przenośnych. Spis tych zabytkowych dziś przedmiotów dotyczy wyposażenia przeciwpożarowego Żuromina z roku 1819. Sprzęt ten przechowywano pod opieką stróża miejskiego i z pewnością uratował niejedno gospodarstwo przed pożogą.
Strażacy są ważnym elementem życia publicznego Żuromina. Nie tylko z racji poświęcenia i ofiarności, ale również dlatego, że potrafili organizować życie kulturalne i rozrywkowe miasta. Powstanie straży ogniowej datuje się na rok 1906 (pierwszy dokument dotyczący organizacji straży pożarnej), a inicjatorem przedsięwzięcia miał być doktor Antoni Wolski. Jeszcze przed oficjalnym założeniem organizacji ochotniczej straży mieszkańcy Żuromina i okolic niejednokrotnie musieli ratować przed zagładą swoje, składające się głównie z drewnianych domostw, miejscowości. Źródła wspominają o pożarze w Żurominie w 1794 roku. Wtedy spaliło się niemal całe miasto z dawną szkołą zakonną początkową i drewnianym wówczas klasztorem. Ocalał z pożogi tylko murowany kościół i 8 domów. Na szczęście miasto szybko odbudowano. Duże pożary wybuchały w mieście stosunkowo często – w 1885, 1898, czy w 1911 roku. Ogień nie szczędził też sąsiednich wiosek Wiadrowa, Szreńska, Niedzgory, Radzanowa, Zielonej, Kuczborka, Sinogory, Lubowidza. Pożar Lubowidza wspominają do dziś mieszkańcy naszego powiatu. Było to najbardziej dramatyczne powojenne zdarzenie w okolicy. Wybuchł on 10 lipca 1968 roku, a unoszące się płomienie widać było w Żurominie. Spłonęło wówczas około 300 budynków spośród 480, jakie liczyła wioska. Zginęła jedna osoba – 53 letnia kobieta. Pożar gasiły jednostki strażackie z Warszawy, Płocka, Ciechanowa. Ogólnopolskie czasopisma krzyczały tytułami – Las kominów, Lubowidz będzie żył. W ratowaniu Lubowidza brały też udział jednostki żuromińskiej straży. Strażacy organizowali również życie kulturalne miasta - mieli własną orkiestrę, która umilała czas mieszkańcom Żuromina (pierwsze wzmianki o kapeli strażackiej pochodzą z 1902 roku). Organizowano zabawy taneczne czy przedstawienia teatralne. Orkiestrę wynajmowano również na wesela, a remiza była ważnym miejscem w życiu mieszkańców. Żuromińska orkiestra cieszyła się powodzeniem, grała na uroczystościach w Działdowie Rościszewie czy Rzężawach. Do lat 50. siedzibą straży była drewniana remiza stojąca w rynku w pobliżu dużego stawu. Jako ciekawostkę (umieszczoną na prezentowanej fotografii) należy dodać, że pierwszy samochód strażacki zakupiono w 1947 roku – był to pochodzący z demobilu poniemiecki Horh. Pieniądze na zakup pochodziły przede wszystkim ze zbiórek społecznych. Wcześniej przez kilka lat wożono wodę w beczkach na dwukółkach o drewnianych kołach.


Na podstawie książki „Z dziejów Żuromina”.