kocham-paula-mccartneya_joanna-szczepkowska_zm.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś356
mod_vvisit_counterWczoraj475
mod_vvisit_counterObecny tydzień2822
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień4537
mod_vvisit_counterObecny miesiąc9985
mod_vvisit_counterWszystkie2394089

We have: 1 guests, 3 bots online
Twoje IP: 38.107.179.232
 , 
Dziś jest: Maj 19, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Zielony dom czyli dialog trzech kultur PDF Drukuj Email
Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto
Wpisany przez Adam Ejnik   
poniedziałek, 23 marca 2009 14:39
Zielony dom czyli dialog trzech kultur 

W miejscu, gdzie plac Wolności przechodzi w ulicę Zamojskiego, odkąd pamiętają najstarsi mieszkańcy naszego miasta, stał duży piętrowy budynek. Odkąd pamiętam ja – zawsze miał zielony kolor. Spoglądał na plac dwoma oknami i kukułką, do której przytwierdzony był żeliwny balkon. Z tego balkonu, jak wspomina pani Jadwiga Bolczak, widać było okoliczne wioski: Olszewo i Franciszkowo. Wewnątrz widziano jeszcze więcej – przecież w tym domu mieszkali przedstawiciele aż trzech kultur – Żydzi, Polacy i Romowie

Budynek przy placu Wolności 21 ściśle wiąże się z XX - wieczną historią naszego miasta. Liczył sobie ponad sto lat. Pobudowany był na przełomie XIX i XX wieku rozebrano go w 2003 roku. Długo był jednym z największych budynków Żuromina.

 

Urząd Bezpieczeństwa Publicznego

Początkowo zielony dom należał do bogatej żydowskiej rodziny Frajdenbergów (Gedaki i Szloma). Żydzi ci wynajmowali pokoje na piętrze, na parterze mieścił się Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.

 

Przedwojenny spis ludności opisuje go: „dom piętrowy, drewniany o dziewięciu mieszkaniach”. W dokumencie wspomina się też że mieścił się tu Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.

 

W sąsiedztwie przy numerze 26 mieściła się Gmina Wyznań Żydowskich.

 

W 1939 roku wybuchła wojna, Żydzi opuścili swoje mieszkania. Jak się okazało – na zawsze.

  
Szkoła i przedszkole

Po wojnie budynek przejęło państwo. W dolnych pomieszczeniach mieściła się szkoła (klasy 1-4 - od piątej klasy uczniowie kontynuowali naukę w szkole znajdującej się przy kościele.) Na piętrze mieszkali nauczyciele: pan Zieliński – powojenny dyrektor szkoły oraz pan Wnuk. Kiedy w 1961 roku pobudowano nową szkołę (dzisiejsze Gimnazjum nr 1) zielony budynek zmienił funkcję. Na podwórku wybudowano piaskownicę, postawiono karuzelę. Odtąd przychodzili tu przedszkolacy, którzy po dziś dzień wspominają grę pani Zuzi na mandolinie.


Starość

Funkcja budynku zmieniła się diametralnie w 1988 roku. Wtedy na parterze, który dotąd zajmowały instytucje użyteczności publicznej, zamieszkali pierwsi lokatorzy. Od 1988 roku przed drzwiami wejściowym mogliśmy często oglądać śniade twarze ludności cygańskiej. Mieszkali tu Romowie: Zofia i Stanisław Sadowscy.

 

Dom starzał się, niszczał. Ściany zjadły korniki. W roku 2003 podjęto decyzję o jego rozbiórce. „Nie opłaciło się go remontować – wypadały okna, balkon groził zawaleniem” - mówi pani Hanna Ejnik z Żuromińskich Zakładów Komunalnych..

 

Dziś nie ma już zielonego budynku, który snuć mógłby balladę o naszym mieście. O żydowskich świętach, o wojnie, o szkolnych psotach, zwyczajach Romów…