Projekty
Wolontariat

Statystyki odwiedzin







![]() | Dziś | 355 |
![]() | Wczoraj | 475 |
![]() | Obecny tydzień | 2821 |
![]() | Poprzedni tydzień | 4537 |
![]() | Obecny miesiąc | 9984 |
![]() | Wszystkie | 2394088 |
Twoje IP: 38.107.179.232
,
Dziś jest: Maj 19, 2012
Jesteśmy na Facebook'u!!!!
| Dwór w Chamsku |
|
|
|
| Moja Mała Ojczyzna - Adam Ejnik. Żuromin - moje Miasto | |||||
| Wpisany przez Adam Ejnik | |||||
| sobota, 31 stycznia 2009 21:10 | |||||
Przyjrzyjmy się, co zostało z pięknych mazowieckich dworków powiatu żuromińskiego. Na początek Chamsk.
Pałac w Chamsku – rodowym gnieździe Chamskich przedstawia dziś opłakany widok. Zarośnięty chwastami dziedziniec, niepielęgnowany od dziesiątek lat park, niszczejący budynek. Ten wspaniały klasycystyczny kompleks powstał w II połowie XIX wieku. W 1863 roku po powstaniu styczniowym posiadłość nabyła rodzina Bergów. Archiwa wskazują, że w 1905 roku właścicielem majątku Chamsk był Rudolf Berg. Po II wojnie światowej cały majątek został zawłaszczony przez państwo i stał się Państwowym Gospodarstwem Rolnym, a większość mieszkańców wioski w tym PGR- e pracowała. Przy pałacu toczyło się kulturalne życie wioski – była tu świetlica i kino. Nie były to dobre czasy dla pałacu. Nie dbano o niego dostatecznie przede wszystkim dlatego, że tak naprawdę nie był wówczas niczyją własnością. Wspaniały park, do którego przedwojenni właściciele sprowadzali roślinność z całego niemal świata (jeden z internautów podkreśla nawet, że były wśród niej drzewa korkowca – najpewniej byłby to okaz korkowca amurskiego pochodzącego z Północnych Chin, który w naszych warunkach może się swobodnie rozwijać, a jego okazy znajdują się chociażby w Łazienkach Królewskich w Warszawie), był zupełnie zaniedbany. Kiedyś było to czarujące miejsce, w czasach PRL-u stało się zwykłym państwowym zakładem pracy. Mieszkanka wsi wspomina, że w tych czasach babcia zabraniała jej zbliżać się do dworku, bo roiło się tam od pijaków. W latach 1975 – 1985 pałac remontowano. Kapitalny remont pałacu objął wzmocnienie stropów i więźby dachowej, wymianę pokrycia dachu. Zmianie uległ dotychczasowy układ pomieszczeń. Przede wszystkim obszerne izby podzielono na mniejsze. Wybudowano też w innym miejscu niż dotychczas klatkę schodową. Wreszcie wymieniono wszystkie drzwi i okna. Remonty te, chociaż dla pałacu potrzebne, oszpeciły znacznie ten zabytek. Architekci i grupy remontowe, wykonując swą pracę, nie liczyli się z pierwotnymi zamiarami budowniczych dworku. A peerelowskie materiały budowlane nijak się miały do neoklasycystycznych wzorów budowy pałacu. Jednak najgorsze dla dworku czasy przypadają na okres III Rzeczypospolitej. W 1993 PGR uległ likwidacji. Od tego czasu budynek stał się niczyj. Wkrótce zdewastowano wnętrza pałacu. Rozkradziono wszystko, co tylko dało się wynieść. Na forum internetowym, gdzie przedstawiono zdjęcie pałacu, jedna z dawnych mieszkanek Chamska zamieściła wpis: To przykre, że tu u nas w Polsce cały czas jest taki system, który pozwala na niszczenie zabytków… Nikt się nie interesuje (zabytkami – dop.: ae) a “szanowna ludność” rozkrada wszystko - począwszy od armatury łazienkowej, a skończywszy na płytkach łazienkowych, które - a nuż widelec może jeszcze się przykleją w łazienkach szacownych złodziei.
Rzeczywiście - rozkradziono urządzenia sanitarne, drzwi i okna a nawet z podłóg zerwano parkiet. Budynek uległ zagrzybieniu, w piwnicy stoi woda, ściany pękają. Do dziś dnia do pałacu może wejść każdy.
Starsi mieszkańcy Chamska wspominają, że dworu swego czasu pilnował duch starego szlachcica, który ponoć ukazywał się czasami zbłąkanym mieszkańcom, którzy wieczorem szukali skrótu przez dworski park. Duch dziedzica dziś już nie straszy. Widać sam jest przerażony dzisiejszym widokiem swoich włości.
|























