13 skrytkazm.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś754
mod_vvisit_counterWczoraj1395
mod_vvisit_counterObecny tydzień2149
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień8417
mod_vvisit_counterObecny miesiąc8280
mod_vvisit_counterWszystkie2289309

We have: 4 guests, 9 bots online
Twoje IP: 38.107.179.233
 , 
Dziś jest: Lut 07, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Sierpniowa przygoda żuromińskich Dobrych Aniołów PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
czwartek, 10 września 2009 04:13
 Sierpniowa przygoda żuromińskich Dobrych Aniołów

Cztery dni spędzone w Trójmieście, a w szczególności w Gdańsku, będziemy wspominać bardzo dobrze. Każdego dnia było co robić.

Już drugiego dnia wraz z pracownikami i wolontariuszami z Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku, zabraliśmy pacjentów hospicjum do ZOO. Czas z nimi spędzony nauczył nas sporo, ponieważ nigdy wcześniej nie miałyśmy takich doświadczeń. Starsi ludzie, mimo że schorowani i zmęczeni, mają w sobie tyle mądrości, przeżyć i wspomnień, że mogliby obdarować nas wszystkich. Ich spokój i rozwaga udziela się również i nam. Muszę tu wspomnieć o Danielu Boguckim i Łukaszu Błaszczaku, którzy w ciemno zgodzili się pomóc nam przy opiece nad mieszkańcami hospicjum. Dziękujemy i liczymy na więcej.

Oprócz doświadczenia jakie zyskałyśmy, poznałyśmy Trójmiasto bliżej i nie zawsze od tej strony, którą znamy z przewodników dla turystów. Stare Miasto w Gdańsku (szczególnie nocą) i Park Oliwski są  miejscami które odprężają, zachwycają i pozwalają nam, żurominianom, oderwać się od rzeczywistości. Odwiedziliśmy także Pomnik Poległych Stoczniowców. Miejsce to upamiętnia wydarzenia grudnia 1970 roku i znajduje się niedaleko miejsca, gdzie padli trzej pierwsi zabici stoczniowcy wychodzący ze Stoczni Gdańskiej. I to co najważniejsze nad morzem – morze! Mimo, że pogoda nie pozwoliła na wylegiwanie się w słońcu, spacer po plaży, mimo zmęczenia, nadal jest przyjemny. Będąc w porcie w Gdyni obejrzeliśmy „Dar Pomorza” – statek-muzeum ze stuletnią historią. Następnie słynne molo w Sopocie i (to co tygryski lubią najbardziej) spora dawka adrenaliny na motorówce, której prędkość dochodziła do 130 km/h.

A do tego wszystkiego atmosfera jaką obdarzyli nas pracownicy i wolontariusze Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza sprawia, że chce się tam wracać, działaś i pomagać jeszcze bardziej.

Należy także wspomnieć o Burmistrzu Miasta – p. Z. Nosku i Staroście – p. J.Welenc. To dzięki ich życzliwości i dobroci pojechaliśmy do Trójmiasta. Resztę spraw dopięła Pani Matka – R. Kwiatkowska. Za opiekę i cierpliwość dziękujemy także p. A. Pazikowskiej, p. M. Pazikowskiemu oraz p. J. Olszewskiej.

Kinga Sadowska
„Good Angels”

 

Poprawiony: czwartek, 10 września 2009 15:24