mikoajek 2zm.jpg

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś385
mod_vvisit_counterWczoraj1095
mod_vvisit_counterObecny tydzień7244
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień9244
mod_vvisit_counterObecny miesiąc4958
mod_vvisit_counterWszystkie2285987

We have: 10 guests, 27 bots online
Twoje IP: 38.107.179.230
 , 
Dziś jest: Lut 05, 2012

Współpraca

Mazowiecki System Informacji Bibliotecznej
Urząd Gminy i Miasta Żuromin
Starostwo Powiatowe w Żurominie
Program rozwoju biliotek
Polski dom kultury
Portal Informacyjny Miasta Żuromin
Tygodnik Ciechanowski
Multimedialna biblioteka młodych
Samorządowe przedszkole nr I w Żurominie
calapolska czytadziecom

Jesteśmy na Facebook'u!!!!



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Pocztówki z Miasta Aniołów … PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
czwartek, 02 września 2010 18:32

 

 

Tegoroczne wakacje żuromińskie Good Angels zakończyły mocnym akcentem w polskim Mieście Aniołów. W imieniu wolontariuszy pragnę serdecznie podziękować samorządowi miasta i gminy Żuromin, Fundacji i Hospicjum „Światło” w Toruniu oraz Katolickiemu Stowarzyszeniu Civitas Christiana – Oddział Okręgowy w Toruniu, a w szczególności najszczersze podziękowania składam na ręce Jacka Beszczyńskiego – animatora kultury, kompozytora, poety, pedagoga, twórcy festiwalu wolontariuszy „Anielskie spotkania w Toruniu” i organizatora naszego pobytu w tym pięknym mieście.

 

 

Dzień pierwszy …

 

Po zainstalowaniu się w toruńskim Domu Pielgrzyma razem z naszym przewodnikiem wyruszamy w miasto, cała grupa grzecznie skręca za panem Jackiem, aby komunikacją miejską dojechać na starówkę. Stoimy sobie, stoimy .... a autobusy śmigają, mijają nas ...dziwne !!!. Tak gdzieś po około 20 minutach oczekiwania na cud – nagłe olśnienie: my stoimy pod kioskiem RUCHu a przystanek to ... akurat znajduje się w całkiem innym kierunku oddalony o jakieś 100 m.taaa... Ha !!! Ostatecznie udajemy się na przystanek MZK po drodze podziwiając, jak to rodowity torunianin potrafi zgubić się w swoim mieście.

Pyszny obiad w „Oberży” zrekompensował nam nasze „cierpienia”:) Czas wolny więc ... postanawiamy spędzić zgodnie z zasadą „róbta, co chceta”' ... aczkolwiek ustaliwszy wcześniej reguły komunikowania się między sobą i ponownego spotkania pod pomnikiem Kopernika. Ostatecznie część grupy pozostała na starówce a my (dorośli echhh) ... śmy się wybrali do Copernicusa. Przesympatyczny torunianin poinformował nas, że nie warto jechać MZK, bo to bardzo blisko, jakieś 20 min. spacerkiem – naiwnie uwierzyłyśmy. Była godzina 15:15, uzbrojone w plan miasta wyruszyłyśmy. Toruń charakteryzuje się dużą ilością rond i rondek o czasami przedziwnych kształtach;  w efekcie my jakimś dziwnym zygzakiem dotarłyśmy do Copernicusa, z tym że była to już godzina 17:15. Żeby zdążyć na umówione spotkanie całej grupy, to jednak w szalonym pędzie po galerii, udało się nam kupić karnety z biletami  i ... uff autobusem wróciłyśmy. Już nigdy więcej takich spacerów w ciemno po kompletnie nieznanym mieście!

 

Dzień drugi …

 

Przedpołudnie poświęcamy Zakładowi Opieki Leczniczej Fundacji „Światło”. 22 pacjentów stanie wegetatywnym, tzn. samodzielnie oddychających z bijącymi sercami, przytomnych, tyle że w wyniku uszkodzenia mózgu nic nie czujących: ani głodu, ani strachu, ani bólu. To młodzi ludzie, którzy nie komunikują się z otoczeniem, bo zwyczajnie nie są świadomi tego, że żyją. Są apaliczni a dla przyjaciół to „śpiochy”.

 

W ciągu 5 lat działalności ZOLu Fundacji „Światło” 17 razy zdarzył się cud wybudzenia, 17-stu szczęśliwców powróciło z Krainy Snu, wrócili ci sami, ale nie tacy sami. Choroba wywróciła życie ich rodzin do góry nogami, w ciągu godzin wszystko zostało przewartościowane, szok i przerażenie a potem opieka i walka o „śpiocha”, przedtem świat stał przed nimi otworem aż tu nagle fragment ściany w hospicjum z gazetką z tamtego życia stał się ich całym światem. I tylko bliski człowiek się liczy, jego głos, dotyk, jego obecność.

 

Jan Paweł II powiedział: „ Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno – miłować”.

 

Popołudniowy rejs statkiem „Wanda” po Wiśle podtrzymał nastrój zadumy, wyciszenia i rozważań o losie człowieka, potrzebie pomagania i sensie życia.

 

W Żywym Muzeum Piernika powitał nas Paweł – mistrz piernikarstwa i Asia – wiedźma korzenna. W tym intrygującym i magicznym miejscu mieliśmy okazję współuczestniczyć w procesie przygotowania ciasta i wypieku pierników, co sprawiło wszystkim wiele radości.

 

Dzień trzeci …

 

Przedpołudnie spędziliśmy w pięknych obiektach UMK, oczywiście korzystając z oferty informacyjnej na temat rekrutacji w roku akademickim 2010/2011. Następny punkt programu to seans w Planetarium, gdzie zamilkły odgłosy cywilizacji a niebo przytłoczyło nas swoim ogromem. Odbyliśmy podróż wśród gwiazd i konstelacji, spotkaliśmy się z obcymi słońcami i odległymi mgławicami, zobaczyliśmy jak umierają gwiazdy i rodzą się nowe planety.

 

Zaraz po seansie „Lato pod gwiazdami” czekała na nas lekcja historii z przewodnikiem Anną Winter, poznaliśmy wiele nieznanych nam dotąd faktów, ciekawostek i legend toruńskich.

 

Wieczór należał do Kobranocki, 25-lecie zespołu fetował cały Toruń i liczni turyści. Podczas jubileuszowego koncertu wystąpili zaprzyjaźnieni z zespołem goście,  m. in. Marek Piekarczyk z TSA, Kasia Kurzawska z Sofy, „Dżej Dżej” Jędrzejak, muzycy z Republiki, T.Love, Farben Lhere i wielu innych.

 

 I tym mocnym akcentem Good Angels zakończyły wakacje A.D. 2010, powracając do Żuromina dopiero we wrześniu br..

 

                                                                                  

      /-/ Regina Kwiatkowska

                                                                                     Dyrektor PMBP w Żurominie

 

 

Autorka foto-galerii:  Aleksandra Welenc - Pazikowska

 

Poprawiony: niedziela, 05 września 2010 09:34